8 ENH
Czyli udaję się do Wrocławia na festiwal … mało snu, dużo kawy i świetne kino. Przy okazji brak internetu, ale mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu spisywania swoich przemyśleń na bieżąco i gdzieś pod koniec lipca zamieszczę pokaźną i wyczerpującą relację