ENH – konkurs.

sierpień 6, 2008 at 10:02 pm (Festiwale) (, , , , , )

“Continental, film bez broni”

Reżyseria : Stéphane Lafleur

Ocena : 4/5

Mężczyzna budzi się w pustym autobusie. Wysiada z niego i uświadamia sobie, że jest całkiem sam. Po długim wahaniu wchodzi do lasu i znika w ciemności. Continental, film bez broni śledzi losy czterech postaci, na których życie wpływa zniknięcie owego mężczyzny. Lucette, jego żona, z niepokojem czeka na powrót męża. Louis, młody ojciec, przechodzi małżeński kryzys. Chantal, recepcjonistka w hotelu, marzy o tym, aby dzielić z kimś życie. Marcel, były hazardzista, musi zmierzyć się z własnym przemijaniem. Ich historie to oddzielne opowieści, które jednak wciąż krzyżują się i wpływają na siebie nawzajem.

MFF Wenecja 2007

Kino, które lubię – sympatyczne, nieco absurdalne, zabawne i wzruszające. Dobrze się ogląda, łatwo identyfikuje z bohaterami i szybko zaczyna się im “kibicować”. Porównywalne do zeszłorocznego “Do Ciebie, człowieku” , podobny klimat i sposób prowadzenia historii. Duży plus za to, że z taką gracją można prowadzić wielowątkową fabułę.

“Derek”

Reżyseria : Isaac Julien

Ocena : 4.5/5

Oglądany półlegalnie, ze schodów :p paradokument o Dereku Jarmanie. Bardziej jest to obraz Jarmana według jego przyjaciół Isaaca Juliena i Tildy Swinton, która równolegle prowadzi monolog-list do nieżyjącego reżysera, stanowiący rozmiar jej tęsknoty za nim, ale także i za okresem, który już przeminął, być może właśnie wraz ze śmiercią Jarmana. Piękny  hołd dla Derek, choć nie warto traktować filmu jako typowy dokument biograficzny, bo nic nowego o życiu Jarmana się tu nie znajdzie, jest to raczej taki filmowy kolaż – zlepki wywiadów, filmów, wypowiedzi no i snująca się Tilda.

“Las Meninas”

Reżyseria : Ihor Podolchac, Dean Karr

Ocena : 0.5/5

Pretekstowa fabuła przedstawia patologiczną, wręcz klaustrofobiczną sytuację w rodzinie, w której chory i rozpieszczony syn terroryzuje ojca, matkę i siostrę. Las meninas to nie jest jednak film, który opowiada jakąś historię, to pożywka dla zmysłów – widzimy, słyszymy, niemal dotykamy i w ten właśnie sposób doświadczamy jego prawdziwej siły. Dzieło Podolchaka przypomina rozsypane kawałki układanki, które połączyć musi sam widz. Ten odważny, nowoczesny, awangardowy eksperyment, połączenie filmu i sztuki wizualnej, to rzadka okazja, aby przeżyć w kinie prawdziwie interaktywne doświadczenie.

MFF Rotterdam 2008

Opis filmu robi wrażenie, szczególnie jak się zweryfikuje go w czasie seansu. Z największym zaszczytem przedstawiam najsłabszy obraz tego festiwalu, który (proszę o fanfary) obejrzałam do końca, choć łatwe to nie było. Przykład artystycznego nadęcia i pseudointelektualnej sieczki w najgorszym wydaniu, a wszystko przyprawione scenami skrobania widelcem po talerzu czy grania nago na wiolonczeli.

“Moje Winnipeg”

Reżyseria : Guy Maddin

Ocena : 5/5

My Winnipeg ma formę pożegnalnego listu i pełen jest rozmyślań, osobistych historii, wyimków z miejskich kronik i postfreudowskich, proletariackich fantazje, łączących fantazje z dziecięcymi traumami. Reżyser w jakiś magiczny sposób doskonale scala wszystkie te elementy, tworząc całość tyle perwersyjną, co logiczną.

Steve Gravestock, MFF Toronto 2007

Mój konkursowy faworyt, zacieram ręce na przyszłoroczną retrospektywę Maddina. Genialny obraz miasta, z którego nasz bohater próbuje uciec, ale aby z niego wyjechać musi przeprowadzić ostatnią podróż – przez Winnipeg i swoje wspomnienia, im bliżej końca śnieżnego miasta, tym trudniej postawić ostateczny krok.

“Pomóż, Erosie”

Reżyseria : Lee Kang-sheng

Ocenia : 4/5

W wyniku poważnego kryzysu gospodarczego Ah Jie traci na giełdzie wszystko, co miał. Załamany spędza dni w czterech ścianach swojego mieszkania, paląc skręty i doglądając hodowanej w garderobie marihuany. W desperacji dzwoni pod numer telefonu zaufania dla niedoszłych samobójców. Tam poznaje Chyi – dziewczynę o pięknym, łagodnym głosie i, nigdy jej nie widząc, zakochuje się w jej wyobrażeniu. Ah Jie chciałby się z nią umówić, lecz Chyi uparcie odmawia. Mężczyzna przenosi więc swoje fantazje na Shin, nową pracowniczkę stoiska z betelem znajdującego się pod jego domem. Ci dwoje stają się sobie bliscy i zanurzają się w świecie erotycznych i psychodelicznych rozkoszy …Równocześnie ah Jie zaczyna podążać śladem Chyi…

MFF Wenecja 2007

Taki skośnooki standardzik, mało dialogów, akrobatyczne sceny erotyczne, dziwaczne jedzenie, regionalny folklor i trochę codziennej perwersji, a rozbija się oczywiście o samotność w wielkim mieście i dramatyczne próby wypełnienia egzystencjalnej  pustki. Równie dobrze film mógł nakręcić Tsai Ming-liang, czuć jego obecność w prawie każdym ujęciu. Może nic odkrywczego, ale nic nie poradzę, lubię te klimaty.

“Powolne zwierciadło”

Reżyseria : Ivan & Igor Buharov

Ocena : 1/5

Kolejny, po “Las meninas”, konkursowy dziad. Film trwa ponoć 86 minut, było to najdłuższe półtora godziny w moim życiu . Co więcej, byłam nawet w stanie przysnąć na kilka minut, myślę, że nie tracąc dużo z seasnu. Przykład sztuki dla sztuki, przerost formy nad treścią itp. itd. Gwoździem programu byli panowie twórcy, którzy na prezentacji własnego filmu byli totalnie wstawieni, w sumie też sobie mogłam przed tym dziełem coś golnąć, bo na tzreźwo nie dało się tego bełkotu oglądać.

“PVC-1″

Reżyseria : Spiros Stathoulopoulos

Ocena : 2.5/5

Film PVC-1 został nakręcony w jednym kilkudziesięciominutowym ujęciu. Jego fabuła jest oparta na autentycznej historii niewinnej, walczącej o życie kobiety unieruchomionej za pomocą pasa z przytroczoną bombą. W Kolumbii pewna rodzina pada ofiarą nietypowego aktu terroryzmu. Ponieważ nie są w stanie zapłacić okupu, matka zostaje zamieniona w żywą bombę zegarową. Od tej chwili jest uwięziona zarówno w sensie fizycznym, jak i psychicznym. Wraz z rodziną usiłuje uwolnić się z koszmarnej pułapki.

MFF Saloniki 2007

Kurczę, to mógł być świetny film. Niestety amatorskie aktorstwo sprowadza obraz momentami do historii a la W11, a szkoda. Ciekawy zabieg kręcenia wszystkiego w jednym ujęciu, końcówka zrobiona po mistrzowsku, ale przez większość czasu, kompletnie nie potrafiłam wczuć się w dramat bohaterki, a myślę, że w tym tkwi klucz do tego filmu – oceny były niezwykle skrajne.

Napisz komentarz