Entre Tinieblas
Reżyseria : Pedro Almodóvar
Scenariusz : Pedro Almodóvar
Data premiery : 06.05.1988 (83′)
Obsada : Cristina Pascual, Julietta Serano, Carmen Maura, Marisa Paredes, Chus Lampreave
Gatunek : komedia, dramat
Ocena : 4.5/5
Yolanda, kabaretowa piosenkarka, po śmierci swojego chłopaka, który przedawkował heroinę musi schronić się przed policją i całą bandą typów spod ciemnej gwiazdy. Klasztor Poniżonych Odkupicielek wydaje się być miejscem odpowiednim do duchowej regeneracji. Jednak owy przybytek rządzi się swoim, dość osobliwymi prawami. Zamieszkuje go galeria ekscentrycznych zakonnic, takich jak siostra Łajno, Zbrukana czy Żmija, których habit nie ogranicza w oddawaniu się mniej lub bardziej dziwacznym czynnościom dnia codziennego.
Wyróżniając z dużym uproszczeniem dwa etapy w filmografii Almodóvara, punkową erę cynika i dojrzalsze „almodramy”, „Pośród ciemności” można zaliczyć do sztandarowej pozycji pierwszej kategorii. Komedia drwiąca z kościoła, społecznych schematów i konwenansów z plejadą muz hiszpańskiego reżysera – Carmen Maura, Marisa Paredes, Julieta Serrano czy Chus Lampreave( sprzed okresu grania szalonych staruszek ). Mistrz Pedro potrafi jak nikt inny tchnąć duszę w tabloidową fabułę i telenowelowy klimat swoich historii, przez co przyjmuje się tą konwencję bez większych zastrzeżeń i zagłębia w specyficzny świat, z początku ekscentrycznych bohaterów, którzy z każdą minutą „normalnieją” i stają się nam bliżsi. Przy okazji jako absurdalna komedia film jest wyśmienity, wystarczy wspomnieć, że nasze bohaterki w habitach piszą skandalizujące powieści, sięgają po kwas, sypiają z tygrysem, a matka przełożona ma lesbijskie ciągoty i daje sobie raz za czas w żyłę.
Dość blado na tle sztandarowych aktorek Almodóvara wypada Cristina Pascual jako zagubiona życiowo Yolanda, jej postać jest raczej pretekstem do wprowadzenia w dużo ciekawszy świat klasztoru oraz pokazania tak charakterystycznego dla wczesnych filmów hiszpańskiego reżysera tła społecznego, który stanowiła madrycka „La Movida”( obszerna rozprawa na ten temat w Kwartalniku Filmowym,49-50/2005) w tym przypadku, znajdująca się w fazie schyłkowej i przeżywająca, tak jak jego uczestnicy, ideologiczny kryzys.
The Children’s Hour
Reżyseria : William Wyler
Scenariusz : Lillian Hellman
Data premiery : 19.12.1961
Obsada : Audrey Hepburn, Shirley MacLaine, James Garner, Veronica Cartwright
Gatunek : dramat, obyczajowy, społeczny
Ocena : 3.5/5
Karen i Martha znają się jeszcze z czasów studenckich, najlepsze przyjaciółki, które spełniają swoje marzenie, prowadząc szkołę dla dziewcząt. Poznajemy je w momencie, gdy placówka zaczyna stawać na nogi, stabilizacja wręcz kryje się za rogiem. Również w życiu osobistym Karen, ogłoszenie jej zaręczyn z przystojnym doktorem Joe wydaje się być formalnością. Wszystkie plany i oczekiwania zostaną jednak zniweczone, gdy niesforna uczennica rozpuści plotkę, jakoby Karen i Marthę łączyło coś więcej niż serdeczna przyjaźń.
Niepokojący film Williama Wylera studium psychologicznego rozpadu człowieka po odrzuceniu i napiętnowaniu go przez społeczeństwo. Przykład niesamowitego ostrza słów, które potrafią wywrócić życie do góry nogami. Przy tym wątek lesbijskiej miłości pokazany niezwykle subtelnie, głównie z racji tego jak kontrowersyjny był to temat na owe czasy. Martha, typ niepewnej siebie neurotyczki, zaczyna dostrzegać jakim uczuciem darzy od wielu lat swoją kompankę, zbliżający się wielkimi krokami ślub z Jackiem zaczyna ją coraz bardziej irytować, cały czas towarzyszą jej wyrzuty sumienia, obwinia się za powstałą sytuację, w każdej plotce wszak jest ziarenko prawdy. Dla Karen praca z dziećmi to całe życie, nie śpieszno jej do za mąż pójścia, momentami sprawia wrażenie oziębłej i obojętnej dla swojego lubego, czym podsyca nadzieję Marthy i jednocześnie pogrąża ją w jeszcze większym poczuciu winy.
Siła filmu Wylera leży w fenomenalnym duecie MacLaine – Hepburn, których postaci koncertowo się kontrastują, a zarazem uzupełniają, przez co fascynującym jest obserwowanie dynamizmu ich relacji. Niezwykle przekonująca Shirley MacLaine szczególnie w końcowych partiach filmu, wygrywa moim zdaniem pojedynek aktorski. Oczywiście lata 60′ rządzą się swoimi prawami, stąd momentami irytujące wydawać się może swoiste obchodzenie tematu, często stosowane niedomówienia, pół słówka, osobiście uważam, że ma to również swój urok.
Ugly Aur Pagli
Reżyseria : Sachin Kamlakar Khot
Scenariusz : Anil Pandey
Data premiery : 01.08.2008
Obsada : Mallika Sherawat, Ranvir Shorey, Zeenat Aman
Gatunek : komedia romantyczna
Ocena : 1.5/5
Kabir jest spokojnym, poukładanym młodym mężczyzną, który marzy o równie spokojnej i poukładanej dziewoi, z którą mógłby wieść pozbawione większych dylematów życie. Na jego drodze staje jednak Kuhu – niezwykle zmysłowa piękność z poważnym problemem alkoholowym i wybitnym wręcz zmysłem do pakowania się w kłopoty. Jak wiadomo przeciwieństwa się przyciągają, a kto się czubi ten się lubi i można o tym zrobić film.
Można zrobić film i często nawet bardzo dobry, ale nie mamy tu do czynienia akurat z tym przypadkiem. „Ugly aur Pagli” jest typowym przykładem współczesnej komedii romantycznej, która nie jest ani romantyczna, ani tym bardziej zabawna. Już w pierwszych 10 minutach zostały zawarte gagi pierdzące i wymiocinowe, a to już sztuka godna serii „American Pie”. Dołóżmy do tego dyskotekowe kawałki, które głównie służą pokazaniu cielesnych uroków Malliki Sherawat i co nie zamierzone, obnażeniu tanecznego beztalencia Ranvira Shoreya. Nawet zostawiony na deser gościnny udział Zenaat Aman jest co najmniej rozczarowujący. Cały film jest za to godny szybkiego zapomnienia.