The Children’s Hour

październik 8, 2008 at 10:21 am (USA) (, , , , )

Reżyseria : William Wyler

Scenariusz : Lillian Hellman

Data premiery : 19.12.1961

Obsada : Audrey Hepburn, Shirley MacLaine, James Garner, Veronica Cartwright

Gatunek : dramat, obyczajowy, społeczny

Ocena : 3.5/5

Karen i Martha znają się jeszcze z czasów studenckich, najlepsze przyjaciółki, które spełniają swoje marzenie, prowadząc szkołę dla dziewcząt. Poznajemy je w momencie, gdy placówka zaczyna stawać na nogi, stabilizacja wręcz kryje się za rogiem. Również w życiu osobistym Karen, ogłoszenie jej zaręczyn z przystojnym doktorem Joe wydaje się być formalnością. Wszystkie plany i oczekiwania zostaną jednak zniweczone, gdy niesforna uczennica rozpuści plotkę, jakoby Karen i Marthę łączyło coś więcej niż serdeczna przyjaźń.

Niepokojący film Williama Wylera  studium psychologicznego rozpadu człowieka po odrzuceniu i napiętnowaniu go przez społeczeństwo. Przykład niesamowitego ostrza słów, które potrafią wywrócić życie do góry nogami. Przy tym wątek lesbijskiej miłości pokazany niezwykle subtelnie, głównie z racji tego jak kontrowersyjny był to temat na owe czasy. Martha, typ niepewnej siebie neurotyczki, zaczyna dostrzegać jakim uczuciem darzy od wielu lat swoją kompankę, zbliżający się wielkimi krokami ślub z Jackiem zaczyna ją coraz bardziej irytować, cały czas towarzyszą jej wyrzuty sumienia, obwinia się za powstałą sytuację, w każdej plotce wszak jest ziarenko prawdy. Dla Karen praca z dziećmi to całe życie, nie śpieszno jej do za mąż pójścia, momentami sprawia wrażenie oziębłej i obojętnej dla swojego lubego, czym podsyca nadzieję Marthy i jednocześnie pogrąża ją w jeszcze większym poczuciu winy.

Siła filmu Wylera leży w fenomenalnym duecie MacLaine – Hepburn, których postaci koncertowo się kontrastują, a zarazem uzupełniają, przez co fascynującym jest obserwowanie dynamizmu ich relacji. Niezwykle przekonująca Shirley MacLaine szczególnie w końcowych partiach filmu, wygrywa moim zdaniem pojedynek aktorski. Oczywiście lata 60′ rządzą się swoimi prawami, stąd momentami irytujące wydawać się może swoiste obchodzenie tematu, często stosowane niedomówienia, pół słówka, osobiście uważam, że ma to również swój urok.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz