Lo Mejor de mi
kwiecień 3, 2009 at 10:11 pm (Europa, Festiwale) (9 tydzień kina hiszpańskiego, barcelona, hiszpania, juan sanz, lo mejor de mi, manana.pl, marian alvarez, obyczajowy)
Reżyseria: Roser Aguilar
Scenariusz: Roser Aguilar, Oriol Capel
Data premiery: 07.03.2008
Obsada: Marian Alvarez, Juan Sanz, Lluis Homar, Alberto Jimenez, Marieta Orozco
Gatunek: obyczajowy
Ocena:1/5
Poznańska edycja 9 tygodnia kina hiszpańskiego dobiegła końca, wśród kilku dobrze zapowiadających się tytułów udało mi się dotrzeć na seans tylko jednego, który niestety mocno mnie rozczarował. „Lo mejor de mi” to historia związku Raquel i Tomasa, młodzi postanawiają zamieszkać razem i wynieść swoją relację na inny poziom. Ich uczucie zostaje wystawione na próbę, gdy świetnie zapowiadający się biegacz Tomas doznaje ostrego zapalenia wątroby, choroba nie tylko przekreśla karierę chłopaka, ale również zmusza Raquel do zweryfikowania swoich życiowych priorytetów, gdy okazuję się, że być może jest jedynym dawcą do przeszczepu dla swojego chłopaka.
Przykład filmu, w którym twórcy nie wiedzieli za bardzo co chcą przekazać i postanowili niejako iść z prądem historii. Jest co prawda wiele przykładów na to, że z takich eksperymentów powstają świetne filmy, ale nie w tym przypadku. Główna słabość obrazu to mdłe postaci, potraktowane niezwykle szablonowo, których decyzje i zachowanie są najprawdopodobniej uwarunkowane losowo – przykład słabości scenariusza. Przewidywalność historii i wyjątkowo nieciekawe przedstawienie całej gamy tematów – relacji związkowych, rodzinnych, zdrady, poświęcenia, dojrzałości, samorealizacji itp stanowi główny powód mojego znudzenia w trakcie seansu i niepohamowanego ataku ziewania gdzieś od połowy filmu do samego zakończenia i jeszcze przez kilka przystanków, gdy wracałam do domu.