Los Paranoicos

Reżyseria : Gabriel Medina
Scenariusz : Nicolas Geuilburt, Gabriel Medina
Data premiery : 23.10.2008
Obsada : Daniel Hendler, Jazmin Stuart, Walter Jakob, Martin Feldman, Miguel Dedovich
Gatunek : obyczajowy, komedia
Ocena : 4.5/5
Obok niezależnego projektu, jakim był film UPA! , w programie festiwalu znalazła się bardziej komercyjna odsłona kina argentyńskiego. “Los Paranoicos’ jest drugim filmem wyreżyserowanym przez Gabriela Medinę, który współtworzył również scenariusz, opierając go o swoje osobiste doświadczenia życiowe. Główny bohater Luciano jest bowiem niespełnionym scenarzystą, który pracuje przy przyjęciach urodzinowych dla dzieci, w między czasie próbuje napisać swoją pierwszą fabułę. Zmotywować do pracy może go przyjaciel, któremu się poszczęściło – Manuel wraca do Argentyny sprzedać swój serial, który okazał się przebojem w Hiszpanii, przy okazji Luciano wyświadcza mu przysługę, przygarniając pod swój dach na kilka dni jego narzeczoną.
Rola fajtłapowatego Luciano przypadła Danielowi Hendlerowi, znany z “El abrazo partido” i “Whisky” aktor wciela się w tragikomiczną postać człowieka, który żyje na niby, wyznając zasadę – lepiej nie próbować, niż się rozczarować. Mimo, iż nie zazdrości specjalnie Manuelowi jego stylu życia, zaczyna zastanawiać się poważniej nad zmianami w swoim. Dzięki Sofii, dziewczynie przyjaciela, nie tylko zacznie się otwierać na innych, ale również będzie gotowy na podjęcie ryzyka i spełnienie swoich marzeń.
Wciągająca i momentami niezwykle zabawna opowieść o byciu zawieszonym gdzieś “pomiędzy”. Do tego dodać należy jeszcze nietypowy wątek romantyczny, historię rozpadającej się przyjaźni i podane w niebanalny sposób prawdy życiowe, i “Los Paranoicos” ogląda się z pełnym zachwytem.
UPA! Una pelicula argentina
Reżyseria: Tamea Garateguy, Santiago Giralt
Scenariusz: Eva Bar, Tamea Garateguy
Data premiery: 15.11.2007
Obsada: Tamea Garateguy, Santiago Giralt, Florencia Braier, Federico Carol
Gatunek: komedia, dramat
Ocena: 3.5/5
Offowy film, będący pastiszem kina niezależnego czyli całkiem ciekawy eksperyment na dobry początek festiwalu.
Fer wygrywa nagrodę pieniężną, dzięki której będzie mógł zrealizować swój pierwszy pełny metraż. Pracę rozpoczynają się z nieokiełznanym entuzjazmem, który dość szybko się skończy, a jego miejsce zajmą kłótnie, wyrzuty i chaos. Zapaloną do pracy grupę filmowców oprócz Fernanda tworzą producentka Ailen i aktorka Nina, która prócz pracy w teatrze dorabia jako kelnerka.
Z jednej strony zobaczyć można w dużym skrócie prace nad filmem, etap samych przygotowań (pertraktacje z producentami, zabiegi o znaną aktorkę) oraz proces kręcenia, który może zostać zmącony przez nawet najmniejszą błahostkę. Innym aspektem filmu jest przyjaźń wyżej wymienionej trójki, która zostaje wystawiona na próbę w czasie kręcenia obrazu, którego scenariusz tak na marginesie do złudzenia przypomina “Personę” Bergmana.
Siła “UPA!” tkwi własnie w jego prześmiewczym charakterze, bezlitośnie przedrzeźniającym środowisko zblazowanych filmowców. Film natomiast traci, gdy zaczyna być “na serio”, na szczęście piosenka na zakończenie – “Los chicos independientes”, będąca przestrogą/apelem do twórców niezależnych daje dość jasno do zrozumienia, że “Una pelicula argentina” jest przede wszystkim satyrą na współczesne, nadęte artystycznie kino argentyńskie (aż się prosi, żeby odnotować fakt obecności jednego z dzieł Lisandro Alonso w programie festiwalu).