Los abrazos rotos

październik 1, 2009 at 9:13 pm (Europa) (, , , , , , )

Reżyseria: Pedro Almodóvar

Scenariusz: Pedro Almodóvar

Data premiery: 25.09.2009

Obsada: Luis Homar, Blanca Portillo, Penelope Cruz, Tamar Novas, Jose Luis Gomez

Gatunek: dramat, komedia

Ocena: -4/5

Najnowszy film Pedro Almodóvara opisuje historię byłego reżysera, który po utracie wzroku zajmuję się pisaniem scenariuszy. W pracy pomaga mu wieloletnia przyjaciółka Judit i jej syn Diego. Rutynowe zajęcia Harrego zostają przerwane wraz z informacją o śmierci Ernesto Martela, wpływowego milionera i producenta ostatniego filmu, w którym Harry pracował jako reżyser. Niedługo potem pojawia się tajemniczy Ray X, mężczyzna proponuje stworzenie filmu biograficznego, w którym Martel zostałby zdyskredytowany. Mimo stanowczej odmowy realizacji projektu, Harry będzie musiał stawić czoło przeszłości, w której ważną rolę odegrał zarówno Ernesto, jak i jego ukochana Lena.

Najnowsza almodrama, w której główną postacią jest niewidomy twórca filmowy, kiedyś Mateo-reżyser, obecnie po wypadku Harry-scenarzysta. Choć z wszelkich opisów i materiałów promocyjnych może wynikać, że akcja skupia się na Penelopie, Cruz wciela się tak naprawdę w bardzo ważną, ale jednak drugoplanową rolę aspirującej aktorki i femme fatale Leny, która wiąże  się z wpływowym milionerem. Losy wszystkich bohaterów krzyżują się na planie filmu “Dziewczyny i walizki”, Martel jest jego producentem, Lena główną aktorką, Judit asystentką planu, a Mateo/Harry reżyserem. Skomplikowane relacje bohaterów doprowadzają do stworzenia wyjątkowo nieudanego filmu, ale przede wszystkim do tragedii, która zaważy na losach całej czwórki.
Najnowsze dzieło hiszpańskiego reżysera nie można zaliczyć do najbardziej udanych jego obrazów, ale jak zawsze Pedro trzyma swój poziom i wielbiciele jego filmów nie poczują się rozczarowani. Choćby dlatego, że “Przerwane objęcia” pełne są smaczków jak żaden poprzedni film Almodovara. Wspomnę  tylko, że “Dziewczyny i walizki”, które kręci Mateo to tak naprawdę “Kobiety na skraju załamania nerwowego”, a Cruz wciela się w postać graną przez Carmen Maure. Oczywiście jak zawsze stały tandem almo-aktorek gościnnie występuje w niewielkich epizodach, na ekranie pojawia się znowu nawet Rossy de Palma.
Najmocniejszą stroną filmu są właśnie wątki komediowe, zarówno błyskotliwe dialogi (scenariusz horroru o wampirach), jak i absurdalne postaci (syn Martela, kobieta czytająca z ruchu ust), niestety główna intryga mocno kuleje. Ostatni raz tak obojętny dla mnie wątek dramatyczny Almodovar zawarł w “Złym wychowaniu”, w “Przerwanych objęciach” przede wszystkim uderza naciągany główny konflikt, sekret, którego rozwiązanie jest dość oczywiste od samego początku historii. Tak, jak jednak wspominałam hiszpański twórca może być w słabszej formie, ale lotów poniżej pewnego poziomu nie obniża. Jak zawsze strona wizualna filmu jest fantastyczna, nasycone kolorami obrazy, idealnie dopasowana muzyka i świetne aktorstwo – szczególnie pozytywnie zaskoczył mnie duet Cruz-Homar. Tak, więc nie oczekując rewolucyjnego obrazu, z całą pewnością można wybrać się do kina na “Przerwane objęcia”.

Najnowsza almodrama, w której główną postacią jest niewidomy twórca filmowy, kiedyś Mateo-reżyser, obecnie po wypadku Harry-scenarzysta. Choć z wszelkich opisów i materiałów promocyjnych może wynikać, że akcja skupia się na Penelopie, Cruz wciela się tak naprawdę w bardzo ważną, ale jednak drugoplanową rolę aspirującej aktorki i femme fatale Leny, która wiąże  się z wpływowym milionerem. Losy wszystkich bohaterów krzyżują się na planie filmu “Dziewczyny i walizki”, Martel jest jego producentem, Lena główną aktorką, Judit asystentką planu, a Mateo/Harry reżyserem. Skomplikowane relacje bohaterów doprowadzają do stworzenia wyjątkowo nieudanego filmu, ale przede wszystkim do tragedii, która zaważy na losach całej czwórki.

Dzieło hiszpańskiego reżysera nie można zaliczyć do najbardziej udanych jego obrazów, ale jak zawsze Pedro trzyma swój poziom i wielbiciele jego filmów nie poczują się rozczarowani. Choćby dlatego, że “Przerwane objęcia” pełne są smaczków jak żaden poprzedni film Almodovara. Wspomnę  tylko, że “Dziewczyny i walizki”, które kręci Mateo to tak naprawdę “Kobiety na skraju załamania nerwowego”, a Cruz wciela się w postać graną przez Carmen Maure. Oczywiście jak zawsze stały tandem almo-aktorek gościnnie występuje w niewielkich epizodach, na ekranie pojawia się znowu nawet Rossy de Palma.

Najmocniejszą stroną filmu są właśnie wątki komediowe, zarówno błyskotliwe dialogi (scenariusz horroru o wampirach), jak i absurdalne postaci (syn Martela, kobieta czytająca z ruchu ust), niestety główna intryga mocno kuleje. Ostatni raz tak obojętny dla mnie wątek dramatyczny Almodovar zawarł w “Złym wychowaniu”, w “Przerwanych objęciach” przede wszystkim uderza naciągany główny konflikt, sekret, którego rozwiązanie jest dość oczywiste od samego początku historii. Tak, jak jednak wspominałam hiszpański twórca może być w słabszej formie, ale lotów poniżej pewnego poziomu nie obniża. Jak zawsze strona wizualna filmu jest fantastyczna, nasycone kolorami obrazy, idealnie dopasowana muzyka i świetne aktorstwo – szczególnie pozytywnie zaskoczył mnie duet Cruz-Homar. Tak, więc nie oczekując rewolucyjnego obrazu, z całą pewnością można wybrać się do kina na “Przerwane objęcia”.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz