Ugly Aur Pagli

październik 3, 2008 at 1:21 pm (Indie) (, , , , , , )

Reżyseria : Sachin Kamlakar Khot

Scenariusz : Anil Pandey

Data premiery : 01.08.2008

Obsada : Mallika Sherawat, Ranvir Shorey, Zeenat Aman

Gatunek : komedia romantyczna

Ocena : 1.5/5

Kabir jest spokojnym, poukładanym młodym mężczyzną, który marzy o równie spokojnej i poukładanej dziewoi, z którą mógłby wieść pozbawione większych dylematów życie. Na jego drodze staje jednak Kuhu – niezwykle zmysłowa piękność z poważnym problemem alkoholowym i wybitnym wręcz zmysłem do pakowania się w kłopoty. Jak wiadomo przeciwieństwa się przyciągają, a kto się czubi ten się lubi i można o tym zrobić film.

Można zrobić film i często nawet bardzo dobry, ale nie mamy tu do czynienia akurat z tym przypadkiem. „Ugly aur Pagli” jest typowym przykładem współczesnej komedii romantycznej, która nie jest ani romantyczna, ani tym bardziej zabawna. Już w pierwszych 10 minutach zostały zawarte gagi pierdzące i wymiocinowe, a to już sztuka godna serii „American Pie”. Dołóżmy do tego dyskotekowe kawałki, które głównie służą pokazaniu cielesnych uroków Malliki Sherawat i co nie zamierzone, obnażeniu tanecznego beztalencia Ranvira Shoreya. Nawet zostawiony na deser gościnny udział Zenaat Aman jest co najmniej rozczarowujący. Cały film jest za to godny szybkiego zapomnienia.

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

The Last Lear

wrzesień 22, 2008 at 4:54 pm (Indie) (, , , , , , )

Reżyseria : Rituparno Ghosh

Scenariusz : Rituparno Ghosh, Utpal Dutt

Data premiery : 09.09.2007

Obsada : Amitabh Bachchan, Arjun Rampal, Shefali Shetty, Preity Zinta, Divya Dutta, Jishu Sengupta

Gatunek : dramat, obyczajowy

Ocena : 4/5

Harry (Bachchan)– teatralny aktor weteran, który od wielu lat nie występuje na scenie, otrzymuje niespodziewaną propozycję zagrania głównej roli w filmie młodego, ambitnego reżysera Siddartha (Rampal) . Sceptycznie nastawiony do pracy z kamerą, obsesyjny wielbiciel Szekspira pomimo początkowej nieufności przyjmuje ją. Pomiędzy mężczyznami tworzy się nić porozumienia, poparta głębokim zaufaniem leciwego artysty, które Sid ostatecznie narusza, doprowadzając do tragedii.

Scenariusz „The Last Lear” powstał na kanwie sztuki teatralnej i jest to widoczne gołym okiem. Film napędzany jest przez dialogi, wyraziste postaci, konflikty między nimi oraz dylematy wewnętrzne bohaterów. Świat zewnętrzny jest zupełnie nieistotny, statyczny, momentami wręcz ascetyczny. Stworzony został specyficzny, surowy klimat, zamknięty w zimnych, zadymionych ujęciach. Narracja prowadzona jest dwutorowo, punktem wyjścia jest premiera filmu, odbywająca się w trakcie Diwali. Jedną historię tworzą kulisy jego powstania oraz relacja Harry – Sid, która prezentuje wielopłaszczyznowy konflikt : teatr – kino, aktor – reżyser, młodość – doświadczenie. Druga to całonocna rozmowa trzech kobiet, które połączyła postać doświadczonego performera. Shabnam (Zinta) jest młodą aktorką z przypadku, zdającą sobie sprawę z tego, iż talentem nie grzeszy, jednak ciężką pracą na planie zdobywa sympatię Harrego, z którym nawiązuje ciepłą i bezinteresowną przyjaźń. W noc premiery skazana na towarzystwo jego życiowej partnerki, zgorzkniałej Vandany (Shetty) i naiwnej pielęgniarki Ivy (Dutta) uświadomi sobie znaczenie tej relacji.

„The Last Lear” to zdecydowanie popis aktorski Bachchana,ciężko wyobrazić sobie jako Harrego kogoś innego, na uwagę zasługują też role jak zawsze niezawodnej Shefali Shetty i udanie debiutującej w mniej komercyjnej produkcji Zinty. Istotne jest jednak, aby nastawić się na film, w którym z definicji nic się nie dzieje, gdyż punktem centralnym są tu relacje międzyludzkie, czy to dynamika między młodym reżyserem i doświadczonym aktorem, czy terapeutyczna dla bohaterek rozmowa o swoich partnerach, ograniczeniach i życiowych lekcjach. Na dodatek Szekspir wręcz wisi w powietrzu, więc można uznać, że Ghoshowi znowu udało się stworzyć warty uwagi film.

Bezpośredni odnośnik 4 komentarzy

Love story 2050

wrzesień 16, 2008 at 9:55 pm (Indie) (, , , , , , )

Reżyseria : Harry Baweja

Scenariusz : Harry Baweja, Bhavani Iyer

Data premiery : 04.07.2008

Obsada : Priyanka Chopra, Harman Baweja, Boman Irani

Gatunek : dramat, romans, science-fiction

Ocena : 1/5

Karan jest pięknym, samotnym młodzieńcem, który żyje na krawędzi i uwielbia ryzyko, bo jest przekonany, że jego śmiercią i tak nikt się zbytnio nie przejmie. Sana stanowi totalne przeciwieństwo – spokojna, wyważona i poukładana. Ich historia miłosna zostaje niestety brutalnie przerwana. Ostatnią szansą dla zakochanych może okazać się tajemnicza maszyna, nad stworzeniem której wuj Karana pracował całe życie.

“Love story 2050″ to historia miłosna tak słodka, że aż zęby bolą, a do tego jeszcze jest rozwlekła i niewiarygodnie mdła. Twórcy pokusili się o stworzenie zadziwiającego kuriozum, przenosząc naszych bohaterów do 2050 roku, powołując do życia czarny charakter a la Lord Vader oraz różowego, gadającego i irytującego do granic możliwości miśka, tworząc dzięki temu okazję do poprowadzenia całej sekwencji bzdurnych wątków.

Nieczęsto trafia się na film, w którym od początku do końca wszystko jest złe, no ale “Love story 2050″ jest perełką w swojej kategorii. Lukrowana pierwsza część przyprawia o mdłości, a druga pod tytułem “dawno temu w odległym Mumbaju” pogrąża się kompletnie. Mamy natłok inspiracji wszelkimi klasykami kina science-fiction , chaotycznie rozplanowaną akcje, scenariusz bez ładu i składu, tragiczne aktorstwo ( niestety z Bomanem Irani na czele ) i wielką nudę. Uroczyście ogłaszam “LV 2050″ gniotem roku !

Bezpośredni odnośnik 3 komentarzy

Roja

wrzesień 2, 2008 at 10:44 am (Indie) (, , , , )

Reżyseria : Mani Ratnam

Scenariusz : Mani Ratnam

Data premiery : 1992

Obsada : Madhoo, Arvind Swamy, Pankaj Kapur, Naseer, Janagaraj

Gatunek : dramat, obyczajowy, sensacyjny

Ocena : 3.5/5

Roja to młode, psotne dziewczę, które pod wpływem nieprzewidzianych wydarzeń zostaje wydane za mąż. Rishi pragnął pojąc za żonę prostą, skromną, wiejską dziewczynę, początkowo miała to być starsza siostry tytułowej bohaterki. Pomimo dość niefortunnego początku, ich związek dojrzewa, zaczynają być sobie coraz bliżsi. Jednak prawdziwą próbę młodzi będą musieli przejść, gdy Rishi wysłany do Kaszmiru na zlecenie armii zostaje porwany przez grupę terrorystów. Roja nie znająca języka, nie mająca nikogo bliskiego w pobliżu postanawia za wszelką cenę doprowadzić do uwolnienia męża.

Jeden z klasyków Maniego Ratnama, razi patetyzmem i niezwykle radykalnym podejściem do tematu Kaszmiru – czyli patriotyzm indyjski spod znaku “ten brzydki, zły Pakistan” .  Póki co jest to mój najstarszy film tego reżysera, patrząc na jego późniejsze dzieła, opinia Ratnama złagodniała, ale clue nie uległo zmianie ( w “Dil Se” jest subtelnie zasugerowane wspieranie przez Pakistan działań związanych z terroryzmem).  Z drugiej strony udało się w dość dużym stopniu pokazać klasyczną sytuację “konfliktu interesów”  , których i tu moja teza , być może nie da się rozwiązać pokojowo, w każdym razie nie jest to takie łatwe jakby się mogło wydawać i nawet idealista Rishi zaczyna to chyba dostrzegać, również Roja zdaje sobie sprawę jak bardzo jest nieuświadomiona, żyjąc z dala od centrum konfliktu, dodaje kolejną cegiełkę na szalę wzajemnych pretensji, przejawia ukazaną wyraźniej w “Dil Se” “indyjską ignorancję”, co dobitnie widać w scenie rozmowy z pułkownikiem.

“Roja” to jak na duet Ratnam- Sivan przystało dopieszczone artystycznie dzieło, po raz pierwszy do stworzenia tego niesamowitego klimatu przyczynił się Rahman, komponując jeden z najlepszych soundtracków w swojej karierze. Aktorsko zagrany koncertowo, warto zwrócić uwagę na mniejsze role Pankaja Kapura czy Nassera.  Szkoda, że ideologicznie jest ten film momentami przeszarżowany.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Happy days

sierpień 26, 2008 at 10:55 am (Indie) (, , , , )

Reżyseria : Sekhar Kammula

Scenariusz : Sekhar Kammula

Data premiery : 28.09.2007

Obsada : Varun Sandesh, Tamanna Bhatia, Raahul, Sonia, Gayatri Rao

Gatunek : obyczajowy, komedia, dramat

Ocena : 3.5/5

Film “Happy days” to nostalgiczne wspomnienie czasów spędzonych w college‘u, od momentu przekroczenia progu uczelni jako przestraszony pierwszak po chwilę, w której należy porzucić słodkie życie studenta i wkroczyć w dorosłość.  W międzyczasie poznajemy paczkę przyjaciół, która tworzy się na jednej z technicznych uczelni, stanowią oni oczywiście przekrój wszelkich możliwych postaw i charakterów ludzkich, niekiedy w dość stereotypowy sposób  – chłopczyca, cwaniak, ambitny kujon, inteligent, ślicznotka, przystojniak itd. Mają ze sobą spędzić najbliższe 4 lata, które jak sobie później uświadomią będę najlepszym okresem w ich życiu – ostatnie beztroskie “radosne dni”.

Sekhar Kammula obsadził w głównych rolach aktorskie świeżynki, czasami ma się wrażenie, że wyłapane z jakiegoś uczelnianego kółka teatralnego. Sama historia jest bardzo klarowna, obserwujemy codzienne życie, troski i kłopoty młodych ludzi, ich emocjonalne dojrzewanie, konflikty i zauroczenia. Proste środki artystyczne, niedoświadczona grupa aktorska, bardzo spójna ścieżka dźwiękowa sprawiają, ze “Happy days” jest filmem niezwykle uroczym, wręcz niewinnym, momentami niesamowicie naiwnym, ale tacy też są nasi bohaterowie – pełni nadziei, często po raz pierwszy przeżywający poważne rozczarowania.

“Happy days” bardzo dobrze się ogląda, choć irytują naciągane wątki – choćby konflikt centralnej pary i łopatologicznie zobrazowany przekaz (lew :p), bardzo spodobała mi się muzyka, jak już wspominałam cała ścieżka spójna, logicznie przemyślana. Mimo pewnej schematyczności fabuły i postaci, łatwo można identyfikować się z nimi, wspominając czasy szkolne, poza tym film tryska energią i świeżością, przez co mogę wybaczyć przesłodzony do granic możliwości epilog.

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

Amu

sierpień 24, 2008 at 2:20 pm (Indie) (, , , , , , , )

Reżyseria : Shonali Bose

Scenariusz : Shonali Bose

Data premiery : 07.01.2005

Obsada : Konkona Sen Sharma, Brinda Karat, Ankur Khanna, Yashpal Sharma

Gatunek : społeczny, dramat, obyczajowy

Ocena : 4.5/5

Kaju (Sen Sharma), adoptowana jako mała dziewczynka i wychowywana w Ameryce, przyjeżdża do Indii, odwiedzić swoją rodzinę i przeprowadzić osobistą podróż, której tłem jest nieznany dla niej kraj pochodzenia. Nostalgiczna wyprawa zmienia się w desperacką próbę odkrycia prawdy, gdy Kaju dowiaduje się o masakrze Sikhów z 1984 roku i niejasnych wydarzeniach związanych z jej biologiczną rodziną.

Shonali Bose podjęła odważny temat, wplatając go w przejmujący dramat rodzinny. Z jednej strony mamy przedstawione wydarzenia z 1984 roku, kiedy po zamordowaniu Indiry Gandhi nastąpiła rzeź Sikhtów, a ofiary nigdy nie doczekały się sprawiedliwości. Z drugiej strony przedstawiono historię młodej emigrantki, która odczuwa niewytłumaczalną więź z Indiami, w której zasadzone ziarenko niepewności zaczyna kiełkować z każda minutą filmu. Leniwie zaczynająca się opowieść o powrocie do korzeni, przeradza się w dramat jednostki i ogółu, ludzie ciągle żyjący z piętnem wydarzeń sprzed 20 lat, próbujący zapomnieć albo wręcz okłamywać dla dobra swoich najbliższych, a w samym środku jako swego rodzaju katalizator uczuć i emocji znajduje się Kaju. To właśnie za sprawą świetnej Konkony film robi jeszcze większe wrażenie, równie dobrze w roli adopcyjnej matki spisała sie Brinda Karat. Jednak o sile “Amu” stanowi przede wszystkim świetna reżyseria debiutantki Shonali Bose, która idealnie prowadzi fabułę, bardzo dobrze wyważone poszczególne wątki i rozłożony ładunek emocjonalny filmu.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

U, Me aur Hum

lipiec 14, 2008 at 10:43 am (Indie) (, , , , , )

Reżyseria : Ajay Devgan

Scenariusz : Ajay Devgan, Robin Bhatt

Data premiery : 11.04.2008

Obsada : Ajay Devgan, Kajol, Divya Dutta, Rituparna Sengupta

Gatunek : romans, dramat

Ocena  : 2/5

Ajay (Devgan) i Piya (Kajol) spotykają się na statku wycieczkowym, gdzie on – dobrze sytuowany psychiatra wypoczywa, a ona – kelnerka pracuje. Zbyt pewny siebie bohater zakochuje się od pierwszego wejrzenia i zrobi wszystko, aby przekonać o prawdziwości swoich uczuć niezbyt ufną dziewczynę. Romasują, śpiewają i tańczą, jednak idylla nie trwa długo. Choroba Piyi stawia pod znakiem zapytania ich wspólne szczęśliwe życie.

Zasada numer jeden : bycie całkiem niezłym aktorem, nie zawsze przekłada się na to, że będzie się niezłym reżyserem (scenarzystą i producentem w jednym, w tym wypadku). Zastrzeżeń co do tego dzieła mam co nie miara. Pierwszy minus za mdłą pierwszą część, czyli tą, która miała być lekka i zabawna. Już na wstępie mamy do czynienia z niesamowicie słabymi dialogami, naszpikowanymi życiowymi mądrościami (najczęściej zaczerpniętymi ze znanych romansideł typu “Notebook” na przykład), zwykłymi banałami lub co gorsza mało błyskotliwymi żartami. Do tego obserwujemy wątki poboczne – przyjaciół Ajaya, dwie pary, które zapewne miały stanowić paralele dla związku głównych bohaterów, a przy okazji źródło komediowych sytuacji. Niestety w obu przypadkach nie spełniały swojego zadania.

Słabo przebijające się plusy to przede wszystkim gra aktorska państwa Devgan, szczególnie w drugiej części za sprawą kilku poruszających scen udało się stworzyć namiastkę przyzwoitego obrazu, który przemienia się w dramat pełną gębą i przez kilka chwil trzyma niezły poziom. Jednak brak konsekwencji w prowadzeniu historii, powrót głupkowatych przyjaciół Ajaya i naiwne zakończenie sprawiają, że “U, Me aur Hum” jest najprościej rzecz ujmując filmem banalnym, w którym pan scenarzysta-reżyser-producent-protagonista sili się na ambitne treści.

Bezpośredni odnośnik 3 komentarzy

Aamir

lipiec 14, 2008 at 9:39 am (Indie) (, , , )

Reżyseria : Raj Kumar Gupta

Scenariusz : Raj Kumar Gupta

Data premiery : 06.06.2008

Obsada : Rajeev Khandelwal, Gajraj Rao, Jhilmil Hazrika

Gatunek : thriller, dramat

Ocena : 3.5/5

Aamir Ali( Khandelwal ) jest lekarzem, na co dzień pracującym w Londynie. Po powrocie do Mumbaju, nikt z jego rodziny nie czeka na niego na lotnisku. Chwilę później nasz bohater jest zmuszony odebrać dziwny telefon i przeprowadzić jeszcze bardziej enigmatyczną rozmowę z człowiekiem, który wie gdzie znajduje się rodzina pana doktora. Tajemniczy głos od tej pory trzyma Aamira w szachu i udowadnia mu, że nie zawsze można być panem swego losu.

Jedno z większych tegorocznych zaskoczeń, bardzo przywoity obraz, który klasyfikuję do świetnie wykonanej rzemieślniczej roboty. Fabuła mogłaby powstawać w oparciu o książkę “ABC dobrego thrillera”, gdyby takowa istniała oczywiście. Sprawdzone, dobrze znane schematy gatunku, do tego należy dodać żwawe tempo akcji i niezwykle realistyczne obrazy mumbajskiej ulicy. Ogląda się bardzo dobrze, choć nie zapamiętuje na dłużej.

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

Krazzy 4

lipiec 12, 2008 at 9:25 pm (Indie) (, , , , , )

Reżyseria : Jaideep Sen

Scenariusz : Ashwani Dheer

Data premiery : 11.04.08

Obsada : Arshad Warsi, Irrfan Khan, Juhi Chawla, Dia Mirza, Suresh Menon, Rajpal Yadav

Gatunek : komedia, społeczny

Ocena : 1.5/5

Tytułowa szalona czwórka to pacjenci szpitala psychiatrycznego, którzy trafili do tego przybytku z różnych powodów – jeden nie kontroluje swojego gniewu, inny ma objawy schyzofrenii, jeszcze inny nie mówi od małego. Zajmująca się nimi dr Suman (Chawla) postanawia zastosować nowatorską metodę i powoli, krok po kroku przyzwyczajać pacjentów do świata zewnętrznego. W wyniku misternej intrygi i nieprzewidzianych zdarzeń, nasi bohaterowie zostają rzuceni na głęboką wodę i co gorsza muszą ratować z tarapatów panią doktor.

Patrząc na obsadę, można spodziewać się całkiem udanego filmu, nic bardziej mylnego. Nie dość, że “Krazzy 4″ to remake bardzo przeciętnej amerykańskiej komedyjki z końca lat 80′, to absolutnie tego obrazu nie ratuje ogrom występów specjalnych – od Rakhi Sawant poczynając, na “Shahrukhach i Hrithikach” kończąc. Słaba fabuła, na siłę dopisywany morał, wszędobylska nuda i rosnące w człowieku uczucie, że marnuje czas oglądając to dzieło.

Film, który wydawał się obiecujący na papierze, rozczarowuje na całej linii. Jedyną radość w czasie seansu można czerpać z jak zwykle świetnego Irrfana Khana i zastanawiać się co go skłoniło do przyjęcia roli w “Krazzy 4″.

Bezpośredni odnośnik 3 komentarzy

Cheeni Kum

lipiec 10, 2008 at 11:15 pm (Indie) (, , , , )

Cheeni Kum Reżyseria : R. Balki

Scenariusz :R. Balakrishan

Data premiery : 25.05.2007

Obsada : Amitabh Bachchan, Tabu, Paresh Rawal, Swini Khera, Zohra Sehgal

Gatunek : komedia romantyczna

Ocena : 4/5

Buddha (Bachchan) jest 64 letnim szefem indyjskiej restauracji w samym sercu Londynu, Nina (Tabu) jest młodą kobietą, która odwiedza w tym mieście swoją przyjaciółkę. Źle doprawiona potrawa staje się punktem wyjścia dla dość ekscentrycznego romansu, nie dość, że między zakochanymi jest różnica 30 lat, to na dodatek przyszły teść (Rawal) kucharza jest od niego młodszy.

“A sugar-free romance” – tak jest zapowiadany ten film, to zdanie zgrabnie podsumowuje tą uroczą komedię romantyczną, w której nie uświadczymy kiczowatej otoczki, przesłodzonych dialogów i mdłych bohaterów. Świetnie poprowadzona historia nietypowej pary, genialne wątki komediowe i jeszcze lepsze postaci drugoplanowe, między innymi matka Buddhy (Sehgal), która codziennie nakazuje mu odwiedzić siłownię, a w wolnych chwilach ogląda “Sex w wielkim mieście” i walki wrestlingowe czy mała sąsiadka, chora na białaczkę Sexy (Khera-mistrzostwo!), której mądrość życiowa i roztropność dalece przekraczają jej wiek.

Udany debiut reżyserski, dowód na to, że gatunek jakim jest komedia romantyczna jest zacny, tylko potrzeba odrobinę pasji i pomysłowości do niego. Ciepła, zabawna, momentami szczerze wzruszająca historia o tym, aby doprawić swoje życie póki mamy na to czas.

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

Next page »